Abbi Glines – Spróbujmy jeszcze raz

Romans to jeden z popularnych gatunków literackich, który jednak ma swoich zagorzałych zwolenników i to nie tylko wśród kobiet. Wielu pisarzy zyskało zaufane grono czytelników, a należy do nich z pewnością Abbi Glines, której nową książkę, Spróbujmy jeszcze raz, miałem okazję przeczytać.

Drugi tom serii, jeszcze ciekawszy i bardziej wciągający.

Jest to drugi tom poczytnej serii, trylogii „Za daleko”, w którym ponownie spotykamy się z para lubianych bohaterów Blair i Rushem. Pierwsza część nie zakończyła się zbyt wesoło, a los rozdzielił tę parę i Blair zdecydowała się zostawić ukochanego. Przepełniona smutkiem wraca do rodzinnej Alabamy, pragnąc zmienić swoje życie i po prostu zacząć wszystko od nowa. Nie potrafi zapomnieć o obłudzie świata, w jakim wcześniej żyła i o kłamstwach ukochanego, jednak Rush nadal ją kocha i postanawia walczyć o jej odzyskanie. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej w momencie, kiedy Blair dowiaduje się, że jest w ciąży.

W Spróbujmy jeszcze raz, pojawia się też wiele postaci występujących epizodycznie w pierwszym tomie, takich jak wyjątkowo nielubiana siostra Rusha, która robi wszystko, aby jeszcze bardziej utrudnić życie głównej bohaterce. Irytującą i wyjątkowo niesympatyczną postacią jest też matka Blair, zapatrzona w siebie egoistka, która nawet nie potrafi powiedzieć córce prawdy o jej ojcu. Jednak na przekór tym przeciwnościom zakochani chcą walczyć o swoje szczęście, a czym im się udało, przeczytajcie sami.

Jakość, którą oceniam na solidną czwórkę z plusem.

Wśród wielu innych powieści tego typu, Spróbujmy jeszcze raz, wyróżnia się naprawdę korzystnie. Można w pewnym sensie uznać ją za wzorcowy przykład gatunku Young Adult, gdzie jak w większości takich książek, dwójka młodych bohaterów zmaga się przeciwnościami, uniemożliwiającymi im bycie razem. Nowa powieść Abbi Glines nie odbiega od tego nurtu, choć można w niej znaleźć kilka nowości. Autorce udało się nieco złamać sztywny schemat obowiązujący w tym nieco skostniałym gatunku, a akcja dzieje się w tempie, jakiego nie powstydziłby się solidny thriller.

Na bardzo duży plus zasługuje język, doskonale oddające wszelkie emocje i uczucia, miłość, radość, smutek czy gniew. W przeciwieństwie do tomu pierwszego Glines wprowadza ciekawy tryb narracji, rozdzielając ją osobno na Blair i Rusha. Poznajemy na przemian ich burzliwe dzieje, a lekkie pióro autorki znacznie ułatwia czytanie, szczególnie młodszym czytelnikom. Dialogi są naturalne, można wręcz powiedzieć, że pisane językiem, którym posługuje się współczesna młodzież. Pewnym minusem może jednak być sposób przedstawienia scen erotycznych, moim zdaniem nieco zbyt wulgarny.

Service Design po polsku- jak nauczyć się profesjnalnej obsługi klienta

Książki dla przedsiębiorców cieszą się umiarkowaną popularnością. Przede wszystkim korzystają z nich te osoby, które chcą poszerzyć swoją wiedzę o doświadczenia innych osób, które na biznesie zjadły zęby. Okazuje się jednak, że nie tylko biznesmeni z wielkimi sukcesami mogą być świetnymi autorami książek o tej tematyce. Także osoby zajmujące się naukową tą tematyką mogą wnieść świeże spojrzenie, także jeżeli zajmują się doradztwem zawodowo. Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać i jakie lektury wybierać. Rynek jest bardzo duży, lecz często jest wypełniony książkami, które nie najlepiej wywiązują się z tego, co same deklarują. Najlepiej więc kierować się autorami- jeżeli dane nazwisko jest znane i można w jakiś sposób na nim polegać, dobrze jest wypróbować daną książkę. Na polskim rynku na szczęście nie brakuje książek o tematyce biznesowej, które byłyby wartościowe. Na pewno można polecić w tym względzie książkę dr Marcina Chłodnickiego Service Design po polsku.

Duża baza informacji

Każdy kto zajmuje się na poważnie biznesem łatwo może wskazać dlaczego dobry service design jest bardzo ważny. Samo określenie to oznacza odbiór danych usług lub towarów przez użytkownika. To w jaki sposób będzie przebiegał kontakt konsumenta czy klienta z przedsiębiorcą ma kolosalne znaczenie w kwestii tego jak będzie przebiegała dalsza współpraca. Oczywistą rolą przedsiębiorcy jest zrobienie dobrego wrażenia na kliencie. Musi jednak włożyć w to nie tylko dobrą aurę czy dobry wygląd zewnętrzny produktu lub usługi, jednak one same także muszą mieć dużą wartość. Jak to do tego podejść jest przedmiotem dużej ilości know how. Dr Marcin Chłodnicki jednak systematyzuje całą wiedzę, dzięki czemu podręcznik stanowi naprawdę dużą bazę informacji nie tylko dla początkujących przedsiębiorców. Kluczem jest takie uporządkowanie wiedzy, by móc wykorzystać ją w praktyce. Poszczególne pomysły powinny się już rodzić podczas lektury. Książka nie należy do tych, którą należy przeczytać od deski do deski, by czegokolwiek się dowiedzieć. Można ją czytać wielokrotnie i na wyrywki, jednak ciągle otrzymując coś nowego. Styl pisania także bardzo pomaga w odbiorze, szczególnie jeżeli przeciwstawić go z dużą ilością prac, przez które przebrnięcie stanowi poważny problem dla większości osób.

Czy warto inwestować w książkę?

Na pewno książkę kupić warto. Nie można jednak podchodzić do niej jak do czegoś, co magicznie rozwiąże wszystkie problemy. Autor w zasadzie daje narzędzia, które można wykorzystać we własnej działalności, lecz to właśnie do przedsiębiorcy należy to w jaki sposób i czy w ogóle zaimplementuje w swojej sytuacji zdobytą wiedzę.

Kot detektyw znowu na tropie

Często by stworzyć dobrą książkę na poziomie wystarczy zaledwie trochę umiejętności pisarskich i świetny pomysł. Niecodzienne podejście i lekkie pióro złączone razem w jednej książce pokazują jak niewiele trzeba, by stworzyć ciekawą historię, która zainteresuje sporą część czytelników i dodatkowo wytworzy niesamowity i niespotykany klimat. Często zdarza się, że autorzy właśnie tak podchodzący do tematu tworzą całe serie książek, które doskonale się sprzedają, zawłaszczając przy tym cały rynek podobnych dzieł. Podobnie było w przypadku Małgorzaty J. Kustry i jej książkach o Kocie Behemocie, który okazał się znakomitym detektywem.

Niezapomniany klimat

Najnowsza książka opowiadająca o rozwikłującym zagadki kocie, Jeszcze więcej nieboszczyków, czyli śledztwo z pazurem, jest świetnym przykładem doskonałych polskich książek. Autorka wprowadza czytelnika w klimat polskiego miasta, które widzimy praktycznie zza okna. Na jego ulicach czai się przestępczość, jednak nie jest to tak tajemnicza i nieznana przestępczość na wielką skalę, jaką widzimy w amerykańskich serialach. Sam fakt, że możemy dokładnie utożsamiać się z głównymi bohaterami jest czymś, co świetnie wpływa na jakość samej książki. Można praktycznie własnymi oczami przeżyć całą historię, co daje doskonałe efekty. Na klimat oczywiście duży wpływ mają też same postacie. Postać Kota Behemota jest dosyć szczególnie i nie za dużo można o niej napisać, by nie zepsuć czytelnikowi całej przyjemności z czytania. Wystarczy tylko powiedzieć, że myli się ten, kto będzie uważał, że jest to tylko kolejny kot, który przypadkowo odkrywa największe zagadki. Okazuje się bowiem, że w świecie wykreowanym przez Małgorzatę J. Kustrę, kot może okazać się śledczym najwyższej klasy. Pozostałe postaci posiadają całkiem przyjemny rys psychologiczny. Czytelnik jest w nie w stanie uwierzyć i nawet polubić. To niestety często rzadkość, natomiast w książce Jeszcze więcej nieboszczyków, czyli śledztwo z pazurem gra to naprawdę dobrze.

Ocena książki

Jako lekka powieść detektywistyczna książka jest bardzo dobra. Oczywiście, nie jest to typowa książka z morderstwem w tle. Można powiedzieć, że zachowuje napięcie oraz jest bardzo zagadkowa, jednak na pewno jest o wiele lżejsza, co widać już na pierwszy rzut oka. Łączenie w sobie dwóch tak pożądanych cech wydaje się bardzo dobrym zagraniem i wydaje się, ża autorka jest tego bardzo świadoma. W tej specyficznej kategorii książka na pewno zapisuje się bardzo dobrze i jest po prostu warta zakupu. Szczególnie polecana jest tym osobom, które zapoznały się także z poprzednią jej częścią, gdyż zabawa jest wtedy o wiele lepsza.